proud to be a part of...

5 comments:
Cóż, zbyt wiele słów chyba niepotrzebne - bo jak tu wyrazić słowami taką radość :)) Miło mi zatem ogłosić, że zostałam zaproszona do DT I{lowe}SCRAP! Bardzo dziękuję dziewczynom za miłe powitanie:) Mam nadzieję, że będzie nam się razem cudownie tworzyło:*

A dziś na blogu ILS scrapujemy na najnowszej kolekcji LET IT GO :) Papiery są obłędne - wczoraj wróciłam po pracy z gorączką, ale kiedy usiadłam do stołu, żeby zrobić scrapa na dziś - złe samopoczucie minęło jak ręką odjął :D




Scrapa potraktujcie z przymrużeniem oka, wcale nie chciałam żeby wydawał się pesymistyczny :D Same wiecie jak niewiele czasem potrzeba, żeby świat stracił kolory.. ale najlepiej wtedy pomyśleć- let it go, let it go... :)
Zajrzyjcie też na Diabelski Młyn - tam liftujemy kartkę Anai. A że kartki to nie jest moja mocna strona, to mój motyl dosyć skromny:


Lecę zaraz do mych nowych papierków nananan :D dziękuję za odwiedziny :*

w górach jest wszystko, co kocham!

11 comments:
Taką miałam nadzieję dziś na wiosnę! Wyszłam z domu jak zwykle o 7.00  świeciło słońce, ptaki skrzeczały na gołych jeszcze gałęziach.. wracam wieczorem - ciapa z deszczu i śniegu :( i dupa.
Ale jak tylko przyjdą cieplejsze dni, to plecak w rękę, kanapki z serem żółtym i hajda w góry :D


To jest scrap wg mapki ze scrapujących polek, a rozpracowywałyśmy ją razem z Humą na naszym wspólnym blogu >>> double SCRAP trouble<<<. Lećcie zobaczyć, co wyczarowała Huma ( a jest co oglądać! ).
jutro wrócę z newsami:D :*

double SCRAP trouble

2 comments:
Razem z Humą założyłyśmy sobie bloga wyzwaniowego :) Cel - scrapować jak najwięcej i najlepiej! Nie ma to jak współpraca - toć od dawna wiadomo, że co cztery ręce to nie dwie, a co dwa pudła z papierami to nie jedno! ;) Spotkania 'live' raz u mnie, raz u Humy - a oprócz tego - na fejbukowym czacie :D
Oj czuję, że będzie dużo śmiechu i zabawy! Zapraszamy:


Dziś liftowałyśmy pracę Marcy Penner. Ja wyciągnęłam stare zdjęcie z ferii w Alpach austriackich - jedne z fajniejszych wakacji jakie miałam :)




Chyba się zabieramy z Humą za kolejne scrapowanie :D Wszak do końca weekendu jeszcze pół dnia! :)

lowe spotkaniowe :]

4 comments:
Wczoraj ekipa z Krakowa ruszyła do Wadowic na spotkanie w Scrapińcu :D Ja - z racji, że w miarę świeża i nieobyta, za jedyną znaną twarz miałam Humę (dziękuję :*), co było dość stresujące :D Okazało się, że jak zwykle ładuję w siebie za dużo bojaźliwych emocji, które nie znajdują odzwierciedlenia w rzeczywistości. A już wszystkie bariery pękły w momencie, kiedy zobaczyłam u Gizmo ścianę z półkami na papiery :D Ech.. no to już może pozostawmy bez komentarza. Dziękuję dziewczyny za fantastyczną sobotę :*
Więc kiedy wróciłam nie mogłam się oprzeć nowym przydasiom i papierom :)




Scrap - wyznanie miłosne do mojego ukochanego obiektywu :D Lift pracy niezmiennie inspirującej Rahel.
A drugi, jaki mam do pokazania, to zeszło-czwartkowy krzywulec - powstały w trudnych warunkach:D





Niedzieli miłej życzę wam :) A ja wracam do aspiryny, nasivinu i pszczelego kitu na spirytusie (lekarswo od mamy:D) i do łóżka. Buziole :*

pierwsze!

12 comments:
Dziś na Diabelskim Młynie moje pierwsze wyzwanie - lift ramki Jaśminowej - zerknijcie na bloga - koniecznie, żeby zobaczyć, jak sobie poradziły dziewczyny z zespołu i dołączcie do nas :)
A moja ramka wygląda tak:


Wisi sobie na ścianie obok dwóch innych i cieszy nasze oczy :)
Jak wspominałam w poprzednim poście tamten tydzień obfitował w layouty - w tym nie zrobiłam nic :P Ale za to mam do pokazania zaległości:




Jak widać nastroje około wiosenne mnie nie opuszczają :) i z niecierpliwością czekam na ładne, słoneczne dni, żeby wyciągnąć mój ukochany aparat i obiektywy z torby. Przyznam, że bardzo go zaniedbałam tej zimy :(
A teraz coś większego - to dlatego ostatnio przycisnęło mnie z robieniem kwiatów - obiecałam zrobić elegancką księgę gości na wesele - nie miało szans obyć się bez kwiatów. Do ideału im jeszcze bardzo daleko, ale i tak się z nich cieszę. I księga wpisuje się w nowe kwiatowe wyzwanie na Scrapkach.





Zdjęcia są okropne, wybaczcie :( ale robiłam je wcześnie rano, kiedy światło jeszcze było szarawe i słabe. Ważne, że księga się podobała :)
Jeszcze dwa dni do weekendu... można zacząć odliczać godziny :P
Dziękuję, że tu ostatnio tak licznie wpadacie :*

layoutomania

9 comments:
W tamtym tygodniu zrobiłam chyba z 7 LOsów. Nie wszystkie pokazałam na blogu, niektórych nie pokażę w ogóle hahahah, a niektóre dziś tu wkleję. Problem z tymi paskudami mam tylko jeden - foto.. Nie mam możliwości zabrać ich do pracy, a jak wracam to już ciemno. Na szczęście rano o 7.00 robi się już w miarę jasno, więc zaczynam się gotować do pstrykania o 6.50. Uroczo :)
Jeden zrobiłam na wyzwanie o czasie (w tym momencie na buzię wpłynął mi banan, bo przypomniałam sobie "bajkę o czasie - cza sie napić", ale to może w weekend najprędzej).. o czasie na wyzwanie na Scrapkach-wyzwaniowo:




Scrap trochę sentymentalny - time flies, try to catch the moment.. a zdjęcie z pinteresta.
Drugi layout zrobiłam pod mapkę z blogu GoScrap i jest o moich nieukrytych obecnych pragnieniach :D



 Zdjęcie również z pinteresta.
joł.

niezapominajki

14 comments:
Co normalny człowiek robi w piątkowy wieczór (ostatkowy w dodatku?). Idzie na imprezę. Co robi MagdaM? Idzie do biurka i robi notes :] Kochana Anniko poddała mi fajnego tutoriala na kwiatki - ja, która w życiu zrobiłam może dwa kwiatki - z bibuły i to jak miałam 4 lata - nauczyłam się w końcu!! Wiem, że wiele z was jest ekspertkami jeśli chodzi o kwiaty - ja totalnie do tej grupy nie należę, dlatego dziś cieszę się ogromnie, że mogę wam się pochwalić moimi skromnymi różyczkami :D Notes jest dość spory - połowa A4, ma 100 kartek i.. kocham go - tak po prostu :)






A dziś.. dziś odwiedziłam Humę!! Wspólne scrapowanie to jest to, co tygryski lubią, oj lubią :) Scrapowało nam się cudnie, nie zauważyłam kiedy godziny mijają a Kinga była tak miła, że mnie nie wyrzuciła za drzwi tak szybko :D Machnęłyśmy sobie dwa LO. Pierwszy, na temat miesiąca w ILS - 'pada śnieg'. Jedyne zdjęcie zimowe jakie miałam to moje pierwsze udane lomo z Diany - moje żółte buty zimowe, które uwielbiam :)
Scrap jest liftem Mony.




Drugi LO, to scraplift na wyzwanie Art-Piaskownicowe. W rolach głównych Mint i Lavender Emotions z ILS:




Zajrzyjcie jeszcze na Diabelski Młyn, tam trwa wyzwanie kolorystyczne, na które zrobiłam mały przepiśnik:

 

Uff, tyle na dziś :) ale mam jeszcze sporo do pokazania więc zaglądajcie :) a już w środę moje wyzwanie na Diabelskim! Ściskam i dziękuję za wasze miłe komentarze :) lecę do Burger Kinga na sobotni obiad :D:D

słonecznie!

5 comments:
Tak, tak! W tą zimę pokochałam żółty - w każdym odcieniu -  począwszy od musztardowej czapki, szalika i swetra, po żółty sprej z castoramy :) Więc kiedy tydzień temu odezwała się do mnie Ki i zaprosiła na gościnne wystąpienie na Art-Piaskownicy, wiedziałam jakiego koloru użyję :] Wytyczne nie były proste:
-trzeba było ułożyć napis z literek w paski,
-użyć gazety
-i jakichś części metalowych, a przy tym pamiętać, by...
-wyróżniającym się kolorem był kolor jaskrawy.
Poradziłam sobie tak:





Dziękuję dziewczynom z Art-Piaskownicy za zaproszenie, było mi baaaardzo miło :)

ps. Widzicie napis 'Adresownik'? pochodzi ze Scrapińca a zmodyfikowany został Dekoracyjną Taśmą w paski :D spodobało mi się bardzo to wykorzystanie taśmy, na pewno będę jeszcze próbować tego połączenia. Póki co, notes leci na wyzwanie w Stonogach :)

Ikea sklepem dla scraperek :D

12 comments:
Po raz kolejny przekonałam się, że Ikea to sklep idealny :) Po wielu miesiącach szukania albumu, który pomieściłby moje scrapy i nie kosztował przy tym ponad 100zł - znalazłam! Piękny, grubo oprawiony, z 25 kartami o wymiarach 35x32 cm. za jedyne 20 zł :P I tak oto moje scrapki zyskały nowy dom :D


Na blogu Creative Scrappers pojawiła się nowa mapka, którą zinterpretowałam tak:





Leci również do Art-Piaskownicy na projekt 12/12. Mam nadzieję, że uda się w ciągu roku cały skompletować :)
A na blogu CraftHouse wyzwanie z kolorem różowym i słowem 'kocham'.. Słodko trochę, ale i sentymentalnie.

Ze sklepu CraftHouse pochodzi ten piękny różany papier, którego użyłam jako bazy.

Z piosenkami o miłości zawsze kojarzył mi się głos Whitney Houston i bardzo żałuję, że już nigdy dla nas nie zaśpiewa..

A pamiętacie o trwającym wyzwaniu mapkowym na Diabelskim Młynie? :)